Archive for grudzień, 2007

Moje BMW i drobny problemik

sobota, grudzień 29th, 2007

buuuuuuu, załamałem się prawie, bo ni z tego ni z owego, zapaliła mi się lampka od airbag. Ot wsiadam dziś ze znajomym, odpalam furkę i jedna z lampek nie zgasła. Cały czas się pali błąd poduszki. W sumie nie po to kupowałem BMW z kilkoma Airbagami, żeby teraz jeździć z wyłączonymi. Ale nie ma to jak internet. Forum o BMW podbudowało mnie trochę, bo ludzie piszą, że to bardzo częsta przypadłość w BMW e39, polegająca na tym, że pod siedzeniem jakieś złączki są niezbyt wytrzymałe. Mam nadzieję, że tak jest w moim przypadku i wystarczy poprawić te kabelki, pojechać na serwis i skasować na komputerze błąd. Wydaje mi się, że siadając, mój znajomy zabrał się zdrowo od razu do ustawiania sobie siedzenia w każdym możliwym kierunku - a jest trochę tego. Jutro posprawdzam te złączki i przewody i po nowym roku podjadę do serwisu BMW.

Żeby poprawić sobie humor, to dodałem nowe fotki z dziewczynami do mojego albumu.

Moja Cytryna !!

poniedziałek, grudzień 17th, 2007

Luudzie właśnie zerwałem z krzaczka cytrynę !
cytryna

Wprawdzie powyższe zdjęcie nie oddaje dokładnie wielkości owocu, ale jest ogromny ! Długo się zastanawiałem co z nim zrobić. W końcu szkoda tak zmarnować i wkroić go lub wcisnąć do zwykłej herbaty. W końcu specjalnie dla cytryny zakupiłem dużą butelkę białego Martini - półtora litra. Zrobiliśmy sobie w domu małą imprezkę ( tylko nie myślcie, że dało się wypić całą flaszkę za jednym razem ) - oczywiście było skromnie , tylko po lampeczce. Cytryna pasowała idealnie. W życiu nie czułem takiego aromatu - żadna chemia w końcu nie wpłynęła na ten owoc ! To co pozostało - zjadłem !

Zarabianie w internecie

niedziela, grudzień 16th, 2007

Na dobre rozwijam swoje interesy w internecie. Właśnie zdobyłem dwa nowe portale reklamowe, na których po pewnych przeróbkach mam zamiar zarabiać po kilkadziesiąt dolarów miesięcznie.  Wprawdzie w internecie jest bardzo dużo podobnych serwisów - katalogów stron www, ale akurat te moje posiadają już pewną historię i wartościowe poziomy PageRank, równe 3 i 4.

Najpierw czeka mnie przeróbka w kodzie, tak, aby serwis jak najlepiej reklamował wpisywane do niego strony www - w ten sposób zachęcę twórców i posiadaczy serwisów do dokonywania wpisów. Myślę też, że warto urozmaicić też trochę stronę graficzną. To najprawdopodobniej zlecę znajomemu grafikowi.

Następnie ukierunkuję reklamę moich  portali na tematy związane z prowadzeniem własnego biznesu w internecie i zarabianiem pieniędzy. Tutaj wykorzystam już posiadane zasoby internetowe o których pisałem  wcześniej. Chciałbym, aby dzięki tym stronom także inni dowiedzieli się jak inwestować w internecie. Ogólnie stawiam sobie za cel propagowanie sprawdzonych metod zarabiania , które też mi będą przynosiły zyski.

Poker, zakłady bukmacherskie, sport

niedziela, grudzień 9th, 2007

Strona z pamiętnika bezdomnych :

Bankrut, PokerZrujnować sobie życie jest bardzo łatwo. Ja jestem mistrzem zniszczenia, pogrążyłem nie tylko siebie, ale i całą swoją rodzinę. Chyba od dziecka byłem hazardzistą, od najmłodszych lat grywałem z kolegami w kapsle na pieniądze, potem zaczęły się karty i lawina ruszyła. Poker to był mój świat i pasja, nigdy niczemu i nikomu nie dałem tyle z siebie, jak tej nieszczęsnej grze. Kiedy byłem jeszcze bardzo młody i moi przeciwnicy nie byli doświadczeni, wygrywałem naprawdę sporo i rzadko spotykały mnie porażki. Potem jednak przyszły inne czasy. Ożeniłem się, założyłem rodzinę i postanowiłem spróbować czegoś nowego. Nie musiałem długo szukać, to zakłady bukmacherskie znalazły mnie, a nie ja je. Znajomy mnie w to wciągnął, opowiadając, jakie to wspaniałe zyski można z tego czerpać. Mówił o tym, jakby to była jakiś sport . Początkowo szło mi słabo, zatem za punkt honoru wziąłem sobie to, żeby zacząć wygrywać. Stawiałem coraz wyższe stawki, przegrywałem coraz więcej, ale niezrażony parłem dalej. W końcu postawiłem wszystko na jedna kartę – myślałem, że ryzyko jest zerowe i zastawiłem nasz rodzinny dom. Wczoraj okazało się, że przegrałem… Moja żona jeszcze nic nie wie, mam ochotę się powiesić, ale przecież nie zostawię jej samej z trójką dzieci bez grosza przy duszy, a tylko z moimi długami. Muszę to jakoś odpracować, nadrobić. Koniec z pokerem, z bukmacherką, zacznę nowe życie.