Warszawa….biznes….
Korki, korki, korki …. jak tu żyć do cholery?
Chyba szybko, mocno i przede wszystkim krótko. Więcej do tej zakichanej Warszawy nie jadę. No cóż, ale skoro juz tu jestem to zwiedzę co się da i spadam do naszego przytulnego Szczecina.
Nie będę się rozpisywał bo tu są chore ceny w kafejkach netowych (5-7 zł/h) i tak tylko przysiadłem na gorąco napisać gdzie akurat jestem.
Stolica to nie moje klimaty. Biznes Warszawa kompletnie mnie nie kręci i nie chciałbym tu mieszkać.
Wielkie wieżowce, wielka kasa, drogie samochody, tłumy na ulicach … Wolę spokojnie układać moje bloczki betonowe niż gapić się na te bezduszne nieruchomości w Warszawie.
Mam czas do rana….rano mam być wypoczęty - właśnie dowiedziałem się po co tu przyjechałem - szef kupił nową ciężarówkę i mam ją przyjechać do Szczecina….no OK, będzie tylko jeden, góra dwa Heinekenki….idę zwiedzać
- Podobne artykuły :
- No related posts